travelersmood benrath, dusseldorf, niemcy

Podsumowanie roku 2017

Koniec roku to dla wszystkich czas podsumowań, więc i my postanowiliśmy w skrócie spojrzeć wstecz i krótko opisać najważniejsze wydarzenia minionego roku.

Rok 2017 był dla nas bardzo szczególny oraz intensywny. Naszym topowym wydarzeniem był ślub, który wzięliśmy 23 września. Organizacja wydarzenia mieszkając za granicą nie jest taka prosta, ale nam się to udało i jesteśmy z siebie dumni 🙂

Pomimo tego, że dużo czasu poświęciliśmy na załatwianie spraw ślubnych- nie zaniedbaliśmy naszych podróży. W sumie 24 razy lataliśmy w różne miejsca. Styczeń zaczęliśmy od wyjazdu na hiszpańską wyspę Gran Canaria. Od zawsze marzyło nam się spędzić trochę zimowego czasu w ciepłym miejscu, zwłaszcza, że w Kolonii jest wtedy zimno i na przemian sypie lub leje. Po powrocie- naładowani pozytywną energią postanowiliśmy, że zakładamy bloga podróżniczego. Żałujemy, że nie zrobiliśmy tego wcześniej, bo odkąd jesteśmy razem odwiedziliśmy wspólnie 9 europejskich krajów i 6 wysp.

Kilka naszych wyjazdów było dyktowanych organizacją ślubu- 3 razy byliśmy w Berlinie, również po kilka razy w Warszawie i w Krakowie. W czerwcu zrobiliśmy sobie kilkudniowy relaks na greckiej wyspie Korfu, a tydzień po udaliśmy się na festiwal muzyczny “Down The Rabbit Hole” w Holandii. W międzyczasie znaleźliśmy jeszcze moment na weekendowy wypad do Porto oraz 2 dni w Antwerpii.

Do września bardzo szybko nam zleciało. Podczas naszych wycieczek czuliśmy, że nasze wspomnienia mogą być jeszcze lepiej przedstawione, ale nie wiedzieliśmy jak. Jednak zaraz po zaopatrzeniu się w porządne aparaty fotograficzne poczuliśmy, że to właśnie o lepsze zdjęcia chodziło.

Żeby rozwijać nasze foto-hobby zapisaliśmy się na kilka meetup’ow fotograficznych w Kolonii i Düsseldorfie. Zainwestiwaliśmy również w naukę niemieckiego i zaraz po powrocie z Sycylii, będącej jednocześnie krótkim odpoczynkiem po ślubie, zaczęliśmy pracować na pół etatu i zrobiliśmy 3 miesięczny kurs niemieckiego. Na Sycylii pierwszy raz spróbowaliśmy kitesurfingu i mamy mega zajawkę na ten sport. Zamierzamy kontynuować naukę kite’a w 2018 roku.

Ciągle mamy ochotę na robienie jeszcze więcej rzeczy, wspólnie nakręcany się na nowe wyzwania, dlatego nie możemy doczekać się nowego rok. W nim na pewno dużo się wydarzy, więc śledźcie naszego bloga!

 

Nasze top w 2017 roku:

  • Ślub w Lanckoronie i wesele w tamtejszej Willi Tadeusz
  • Kite surfing na Sycylii
  • 3 miesięczny kurs języka niemieckiego w Kolonii
  • Spontaniczny urodzinowy wypad na Gran Canarię
6 comments
  1. Super:) życzę także powodzenia w 2018 🙂

    1. Dziękujemy 😀

  2. Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu i wielu podróży do opisania. Ja też niedawno zaczęłam pisać i żałuję, że tak pozno, ale wiele przede mną, więc nadrobię.

    1. Dzięki! My też żałujemy, że nie zaczęliśmy od razu, ale lepiej późno niż wcale!

  3. Fajny i intensywny rok za Wami.
    A zdradzicie jak pracujecie skoro możecie tak często wyjeżdzać? 🙂

    1. Hej. Dzięki za odwiedziny.
      Od razu muszę zdradzić, że nie mamy super pracy zdalnej, ani nie jesteśmy rentierami. Na chwilę obecną oboje pracujemy na etacie. Ja jestem programistą, a Paula alokatorką w dziale zatowarowania (tak upraszczając to, co dokładnie robimy).
      Staramy się podróżować w wolne weekendy i każdego roku na przełomie grudnia i stycznia siadamy z kalendarzem, żeby zaplanować nadchodzący rok i jak najlepiej wykorzystać wszystkie możliwe okazje, np. bridge-day’e, święta, itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *